Tuleje siatkowe - jaką wybrać?

15.01.2014

Często spotykam się z pytaniem, jakiej tulejki użyć do danej długości lub średnicy pręta? Dzisiaj postanowiłem przybliżyć ten temat. 

Zakładam, że jeśli czytacie ten artykuł, to już wiecie, że właśnie wam jest ona potrzebna do zamocowania. Jeśli nie do końca, to odsyłam do artykułu tutaj.
Skoro już wiemy, że powinniśmy ją zastosować, to teraz zastanówmy się jaki rodzaj tulejki jest nam potrzebny.
Tuleje siatkowe dzielą się na dwa typy:
- tworzywowe, inaczej plastikowe, oraz
- stalowe, robione z cieniutkiej siatki stalowej zgrzewanej ze sobą.
 
Dlaczego są dwa typy? Już odpowiadam. Tworzywowych tulejek nie da się wyprodukować o bardzo długich długościach. Jest to spowodowane ograniczeniami technologicznymi. Co za tym idzie, nie da się ich zawsze zastosować, chociaż są dużo bardziej atrakcyjne cenowo, niż stalowe.
Tulejki stalowe są bardziej uniwersalne ze względu na to, iż są produkowane w długości 1 metra i można je dowolnie przycinać przy pomocy nożyc do blachy lub szlifierki kątowej (gumówki). Trudniejszy jest też proces ich wytworzenia, co odbija się również na cenie, niestety. Nie można ich też kupić mniej niż 1 metr, co nie każdemu odpowiada. 
 
Ale do rzeczy. Zróbmy zestawienie, aby dowiedzieć się jakie są możliwości wyboru naszej tulejki. Trzymając się podziału, który zrobiliśmy powyżej zacznijmy od zestawienia wymiarów tulejek plastikowych. Tylko jedna uwaga. Mają one określony wymiar długości do średnicy, przez co mają ograniczone zastosowanie w niektórych sytuacjach. Później to wyjaśnię na przykładzie. Jest obecnie 5 wymiarów tulejek plastikowych dostępnych na rynku. Podam teraz ich parametry oraz do jakiej średnicy maksymalnej pręta mają zastosowanie. Średnicy maksymalnej, czyli wskazówka dla nas, że pręt o mniejszej średnicy zawsze zakotwimy w większej tulejce bez ujemnych konsekwencji dla wytrzymałości zamocowania.
 
Wymiary tulejek plastikowych:
1. 12 x 50 mm - max średnica pręta 8 mm
2. 12 x 80 mm  - max średnica pręta 8 mm
3. 16 lub 15 x 85 mm - max średnica pręta 12 mm
4. 16 lub 15 x 135 mm - max średnica pręta 12 mm
5. 20 x 85 mm max średnica pręta 16 mm
 
I to wszystko. Więcej tulejek plastikowych nie ma obecnie na rynku. Jeśli to się zmieni, na pewno zaktualizuję natychmiast ten artykuł.
Pierwszy wymiar oznacza zawsze średnicę wiertła. Drugi to długość całkowita tulejki. Powinno się wiercić zawsze około 5 mm głębiej, żeby tuleja dobrze przylegała kołnierzem do ściany.
 
Rozwiążmy jakiś przykład. 
Parametry montażu i warunki mamy następujące:
Przedmiot montażu - Markiza, waga 50 kg, powierzchnia przekrycia po rozłożeniu 9 m2
Mocowanie w podłożu - 4 szpilki gwintowane M12 x 160 mm. 
Głębokość zakotwienia (głębokość mocowania w podłożu) - 12,5 cm (125 mm)
 
Jak dobrać tulejkę? Patrzymy powyżej i widzimy, że dwie pierwsze odpadają ponieważ mamy zbyt dużą średnicę pręta. One są tylko do M8. Trzecia byłaby ok, ale jest za krótka. W podłoże wchodzi tylko 85 mm a my musimy iść głębiej - 125 mm. To samo tyczy się ostatniej tulejki, więc zostaje nam tylko tuleja numer 4, czyli 16 x 135 mm. I tak w prosty sposób otrzymaliśmy odpowiedź jaką tuleję wybrać.
 
Oczywiście może się okazać, że nasza Markiza jest cięższa i chcemy wejść w podłoże jak, najgłębiej, żeby mocowanie było pewniejsze. Zakładamy, że podłoże ma ponad 30 cm grubości i pozwala nam to zakotwić się np. na głębokość 25 cm (250 mm). 
W tej sytuacji musimy mieć pręt M12 o długości przynajmniej 250 + grubość uchwytu markizy + podkładka + nakrętka, czyli powiedzmy razem około 295 mm. Co wtedy zrobić? Nie ma tulejek plastikowych o długości 250 mm. Na szczęście mamy jeszcze do dyspozycji tulejki stalowe. Oto ich wymiary:
 
1. 12 x 1000 mm - max średnica pręta 8 mm
2. 16 x 1000 mm - max średnica pręta 12 mm
3. 22 x 1000 mm - max średnica pręta 16 mm
4. 26 x 1000 mm - max średnica pręta 22 mm
 
W tym przypadku zastosujemy tulejkę o najmniejszej możliwej średnicy, czyli także tulejkę o średnicy 16 mm, tak jak to było w przypadku plastikowej. Nasze zadanie polega na zakotwieniu w podłożu 250 mm dlatego z jednej metrowej tulejki po przecięciu wyjdą nam 4 zamocowania. Dokładnie tyle ile ma być i nie zostanie żaden odpad. 
 
W ten sposób ustaliliśmy jaką tulejkę dobrać do naszego przykładowego zamocowania. W każdym innym przypadku schemat doboru powinien być taki sam. Zawsze starajmy się najpierw dopasować tulejkę plastikową, ponieważ jest tańsza i prostsza w zastosowaniu. Dopiero, jak się nie uda, to stosujmy tulejkę stalową. 
 
Poniżej jeszcze kilka praktycznych porad.
 
Nie próbujemy wciskać pręta M14 do tulejki 16 mm, bo to się na pewno nie uda. Już to przetestowaliśmy, gdyby była taka możliwość na pewno byśmy to napisali. To samo tyczy się innych wymiarów, np. M10 do tulejki fi 12. 
 
Jeśli pomimo powyższej rozpiski nie możemy znaleźć potrzebnej nam tulejki, to najprawdopodobniej w ogóle jej nie potrzebujemy. Albo przesadziliśmy ze średnicą, albo z głębokością. Innymi słowy trzeba przeprojektować zamocowania. Nie ma sensu w materiałach z pustkami przestrzennymi stosowania prętów powyżej pewnych średnic, ponieważ przewyższają kilkakrotnie wytrzymałość podłoża.
 
Po przecięciu tulei stalowej na pożądaną długość, dobrze jest ją przeciąć wzdłużnie na krzyż na końcu i zagiąć do środka. Zamykamy ją w ten sposób z jednej strony i po włożeniu pręta nie musimy się martwić, że wypchniemy żywicę z tyłu tulejki jak mamy np. za głęboki otwór. 
 
Jeśli jesteśmy zmuszeni stosować tulejkę stalową, to dobierajmy tak parametry montażu, aby odpad był jak najmniejszy, albo nie było go wcale. Można to zrobić, np. gdy głębokość zakotwienia jest podana 22 cm, to zróbmy 25 cm. Głębsze zakotwienie nigdy nie zaszkodzi (oczywiście jeśli grubość podłoża nam pozwala), a nie zostaje nam 12 cm odpadu, z którym nic nie zrobimy. Chyba że jest pomysł jak to wykorzystać.
 
Czy tulejka stalowa jest lepsze od plastikowej? Nie ma lepszej, czy gorszej. Tulejka jest potrzebna w otworze tylko po to by żywica w miarę równomiernie otaczała pręta w nim zatopionego, a także żeby ograniczyć jej zużycie (żywicy). Zadozować tyle ile trzeba w otwór, włożyć pręta i nie martwić się, czy żywica nie spłynęła po ściankach w dół i Makiza spadnie nam i naszej rodzinie na głowy przy byle jakim podmuchu wiatru podczas niedzielnego obiadu na tarasie ;)
 
Kiedy jeszcze warto stosować tulejkę siatkową? W podłożach starych i zniszczonych lub kruchych, takich jak beton komórkowy. Zastosowanie tulejki w takim podłożu znacznie poprawia parametry wytrzymałościowe zamocowania. Nawet jeśli takie podłoże jest zaliczane do podłoży pełnych.
 
Kiedy nie warto stosować tulejek siatkowych? W podłożach twardych i zdrowych, czyli betonie i jego odmianach w wyższych klasach. Dlaczego? Ponieważ tulejka zwiększa nam średnicę wiercenia, a to powoduje pracę bardziej uciążliwą. Następnie i tak to tulejki fi 16 mm nie włożymy pręta większego niż M12. Przy tym samym otworze bez tulejki włożymy tam pręt M14, co dużo bardziej zwiększy wytrzymałość zamocowania. 
 
Pamiętajmy też, aby nie „projektować” rozwiązań opartych na długich cienkich prętach, tzn. M6 lub M8, przy jednoczesnym wykorzystaniu stalowej tulejki 12 mm. W tym konkretnym przypadku jest problem z włożeniem przedłużki mieszacza do tulejki na większą głębokość, tzn. powyżej kilku cm ponieważ jest bardzo spasowana. Po prostu może nam zostać w tulejce. Raczej decydujmy się na tuleję fi 16 mm. W takiej tulejce też można z powodzeniem stosować pręty od M6 do M12, a znacznie poprawi nam się komfort pracy.


NEWSLETTER

Zapisz się i bądź na bieżąco

ZADZWOŃ +48 794 414 064
© Copyright Zamocuj.pl